Witam serdecznie!
Dawno nic nie pisałam, nic nie dodawałam, a to za sprawą tego, że cały lipiec byłam w Polsce i jak to u mnie bywa, nie miałam czasu na szydełkowanie. Jestem już w domu i na całe szczęście mam znów czas na moje małe przyjemności. A ich efekty chcę Wam właśnie zaprezentować. W dzisiejszym poście zamieszczę od razu dwa projekty. Nie będę się już rozdrabniać. Dodam tylko, że kolejne już są w trakcie robienia :)
A ja u Was? Już po urlopach, wczasach? Czy jeszcze przed?
Cieszę się, że znów mogę pisać :)
Pierwszą rzeczą, jaką chcę Wam dzisiaj pokazać to obrusik, wykonany techniką siatkową. Ten model już kiedyś prezentowałam na blogu, jednak była to nazwijmy wersja robocza. A teraz prezentuję go w pełnej okazałości :)
Zrobiłam go kordonkiem Maxi w kolorze Ecru i szydełkiem Tulip 1,5mm.
Schemat pochodzi z czasopisma "Szydełkowanie 3/2015 Wzory siatkowe"
Kolejną rzeczą, jaką stworzyłam to podkładki wykonane kordonkiem Maxi w odcieniu melanżu oraz biały przeplatany srebrną nitką. Efekt jaki udało mi się uzyskać to połączenie dwóch schematów znalezionych w internecie.
Cieszę się, że mogłam wrócić do mojego szydełkowego świata. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających. Dziękuje bardzo za pozostawione komentarze.
Do następnego...:)
30.10.2016
30.10.2016
Czas pracy: 5h (małe serweteczki, gdyż filet już został podliczony w innym poście)
Zużyty materiał: ok 30m
Zużyty materiał: ok 30m
Czas, który poświęciłam szydełku: 37dni 19h
Tyle metrów już zużyłam razem: 20km 834m
Pozdrawiam serdecznie!
Klaudia
Tyle metrów już zużyłam razem: 20km 834m
Pozdrawiam serdecznie!
Klaudia






Podkładki są super, ale zawsze miałam słabość do filetu i ta serwetka jest cudna :).
OdpowiedzUsuńDziękuje Ci bardzo. Zaniedługo dodam coś całkiem innego wykonanego filetem. Narazie oczekuje na pranie i krochmal, gdyż robótkę wzięłam do Polski, a nie miałam czasu jej robić i tylko na budowie mi się zakurzyła :D Dokończyłam, gdy wróciłam do domu. Także myślę, że na dniach będzie już tam, gdzie powinna być i popstrykam foteczki :)
UsuńJa nawet na urlopie nie rozstawałam się z szydełkiem :) Urlop jak zwykle spędziliśmy w Bieszczadach :)
OdpowiedzUsuńPiękny filecik :) A melanże lubię, ale ciężko wybrać idealny do nich wzór...
Podkładki wyglądają bardzo efektownie :)
Ja bym się też nie rozstawała, gdyby nie to, że mój urlop spędzam zawsze na "budowie". W Polsce remontujemy dom, więc ciężko szydełkować. Udawało się jedynie czasem chwilami, gdy siedziałam z dziećmi przy basenie - tzn. oni w basenie a ja przed :)
UsuńJa zazwyczaj używam melanży tam, gdzie one zostały użyte :) Jedynie zmieniam kolorystykę.
Pozdrawiam serdecznie :)