środa, 28 lutego 2018

124. Niedziela z hafciarskim alfabetem


Zapisałam się ostatnio do nowej zabawy, którą organizują Kasia i Hania



Nie ukrywam, że post miał się pojawić w niedzielę, ale jednak nie chcę go dodawać z datą wsteczną, bo w sumie byłoby to nie fair, dlatego zamieszczę go normalnie z dzisiejszą datą. Dzieciaki mi się pochorowały i całkowicie zapomniałam, że startujemy z nową zabawą. Mam nadzieję, że organizatorki mi wybaczą ten poślizg :)

Pierwszą literą oczywiście jest litera A



Moje pierwsze skojarzenie było "A jak Aida"

Jestem początkującą hafciarką w zasadzie i to na razie właśnie na tym materiale opieram swoje haftowane projekty. Oczywiście słyszałam o innych materiałach, na których można wykonywać owe robótki, jednak nie było mi jeszcze dane ich wypróbować. Myślę, że na pewno nadejdzie kiedyś dzień, w którym sięgnę po inne materiały :)

Drugie skojarzenie "A jak Anchor"

Była to pierwsza mulina, którą kupiłam poza mulinami, które były dołączane do zestawów hafciarskich. Nie ukrywam, że pierwszy zakup jednego motka tu w Niemczech ze swoją ceną mnie zszokował. No ale jak wiadomo robótki ręczne nie należą do tanich hobby.

Trzecie "A jak Adwent"

Moją pierwszą Adwentową robótkę wykonałam na szydełku. Bo to właśnie od szydełkowania zaczęłam swoją przygodę z robótkami ręcznymi. Jestem samoukiem w dziedzinie szydełkowania, jak i haftu. Oczywiście, gdy tylko mam jakieś niejasności korzystam z pomocy grup lub innych blogerek. Nie należę do osób, które wszystko wiedzą najlepiej. Jak czegoś nie wiem, to po prostu pytam i się tego nie wstydzę. A co do mojej pierwszej robótki świątecznej, to wyglądała ona tak



Na temat samej serwetki możecie poczytać w tym poście

No i chyba na literę A to by były jak na razie takie skojarzenia. Nie chcę powielać pomysłów innych osób. Choć narazie przeczytałam jeden post z alfabetem.

Następny będzie juz bardziej przemyślany i zaplanowany.
Jeszcze raz przepraszam za to opóźnienie.



Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!
Klaudia

123. Wyzwanie czytelnicze - stan luty 2018

Hejka!

Dzisiaj przyszedł czas na podsumowanie przeczytanych książek w lutym.
I moja lista powiększyła się o ten zbiór książek:

1. Harlan Coben - "W domu" 416 stron


Dziesięć lat temu porywacze uprowadzili dwóch sześciolatków, Patricka Moore’a oraz Rhysa Baldwina, żądając od ich bogatych rodziców okupu. Potem nagle zamilkli, a po porwanych chłopcach ślad zaginął. Przez cały ten czas obie rodziny musiały radzić sobie z bolesnymi wspomnieniami, próbując uporać się z rozpaczą po utracie ukochanych dzieci. I pewnie byłoby tak dalej, gdyby nie dwaj ludzie: Myron Bolitar, agent sportowy, i jego przyjaciel, Win Lockwood, którego elegancki strój skrywa umiejętnie wyszkolonego zabójcę. Mężczyźni wierzą, że właśnie zlokalizowali jednego z porwanych chłopców, dziś już nastolatków. Chłopak rzekomo był widziany w Londynie. Czy to rzeczywiście on? Gdzie się podziewał przez dziesięć lat? Jak wiele pamięta z dnia, kiedy został porwany? I co najważniejsze: czy jest w stanie naprowadzić Myrona i Wina na trop swego zaginionego przyjaciela, jeśli ten w ogóle jeszcze żyje?


*************************

2. Lisa Gardner - "Samotna" (cykl Detektyw D.D. Warren - tom 1) 392 strony



Snajper policji stanowej Massachusetts Bobby Dodge obserwuje przez lunetę tragiczne wydarzenia w pobliskim domu. Uzbrojony mężczyzna zabarykadował się w nim z żoną i dzieckiem. Mierzy do nich z broni, powoli zaciskają palec na spuście. Bobby ma tylko ułamek sekundy na decyzję, której może żałować do końca życia.
Dla kobiety, próbującej chronić dziecko przed ogarniętym szałem mężem, to nie pierwszy koszmar. Piękna, niedostępna i niebezpiecznie seksowna Catherine Gagnon ma za sobą bolesne wspomnienia. Dwadzieścia pięć lat wcześniej została porwana i uwięziona przez szaleńca, który uczynił z niej swoją seks niewolnicę. Czy znajdzie w sobie siłę i odwagę, by obronić własne dziecko?

**************************
3. Lisa Gardner - "W ukryciu"  (cykl Detektyw D.D. Warren - tom 2) 368 strony


Bobby Dodge, niegdyś snajper w Stanowym Wydziale do Zadań Specjalnych Policji w Massachusetts, dziś świeżo upieczony detektyw zostaje poproszony przez sierżant policji bostońskiej, D.D Warren, o pomoc w rozwikłaniu tajemniczej zbrodni sprzed lat. W ruinach dawnego szpitala psychiatrycznego grupa dzieciaków dokonała przypadkiem przerażającego odkrycia. W podziemnej kryjówce bezwzględny morderca pozostawił przed laty swoje trofea. Wszystkie były drobne. Wszystkie były nagie. Wszystkie płci żeńskiej. Zmumifikowane ciała sześciu małych dziewczynek.
Śladów jest niewiele, zaledwie kilka dowodów zebranych na miejscu zbrodni, w tym medalion przywieszony do jednego z worków, na którym wygrawerowano imię „Annabelle M.Granger”. Bobby nie przypuszcza nawet, jak skomplikuje się sprawa, gdy okaże się, że prawdziwa Annabelle żyje, a ktoś w dalszym ciągu czyha na jej życie.

*************************

4. Camilla Läckberg - "Księżniczka z lodu" (424 strony)




Gdy w spokojnym miasteczku Fjällbacka na zachodnim wybrzeżu Szwecji zostaje znaleziona martwa Alexandra Wijkner, wszystko wskazuje na to, że popełniła samobójstwo. Matka kobiety ma jednak wątpliwości i prosi przyjaciółkę córki z dzieciństwa, pisarkę Erikę Falck, żeby przyjrzała się tej tragedii. Erika wspólnie z Patrickiem Hedströmem, kolegą z młodzieńczych lat, a obecnie policjantem, próbują rozwikłać sprawę. wkrótce zaczynają podejrzewać, że śmierć Alex ma związek z mroczną tajemnicą z przeszłości...

********************


5. Camilla Läckberg - "Kaznodzieja" (440 strony)


Akcja Kaznodziei, drugiej powieści bestsellerowego cyklu Camilli Läckberg, również rozgrywa się we Fjällbace, niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Patrick Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skomplikowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w Wąwozie Królewskim, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. prawda okazuje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać...

Zatem w lutym przeczytałam 2040 stron, a moja lista czytelnicza na ten rok prezentuje się teraz tak:

  1. Sara Wolf - "Love me Never" -  (304) - 304 strony!
  2. Sara Wolf - "Forget me Always" - (304) - 608 stron!
  3. Sara Wolf - "Remember me Forever"  - (320) - 928 stron!
  4. Harlan Coben - "W domu" - (416) - 1344 strony!
  5. Lisa Gardner - "Samotna" - (392) - 1736 stron!
  6. Lisa Gardner - "W ukryciu" - (368) - 2104 strony!
  7. Camilla Läckberg - "Księżniczka z lodu" - (424) - 2528 stron!
  8. Camilla Läckberg - "Kaznodzieja" - (440) - 2968 stron!


122. Bombkujemy cały rok - odcinek 2 - luty

I nastał koniec lutego, zatem czas na odsłonę moich bombek. Nie ukrywam, że wyleciały mi one z głowy. To znaczy zaczęłam stosunkowo wcześnie. W zasadzie od razu jak skończyłam moje styczniowe bombeczki. Jednak przy trzeciej odłożyłam hafty i po prostu o nich zapomniałam. Wczoraj myślę, przecież to luty. Już jutro ostatni dzień miesiąca. I tak właśnie wczoraj jeszcze moje bombki wykańczałam. Dlatego też mój post na taką ostatnią chwilę. Wczoraj nie miałam już siły zasiąść do komputera. No ale teraz już Wam przedstawię efekty mojej pracy.



Pierwszą bombkę wykonałam muliną bez etykietki w kolorze fioletowym. W zasadzie chciałam postawić we wszystkich na fiolet, ale jednak do ostatniej mi on nie pasował. Kanwa we wszystkich to oczywiście Aida 14ct.


Druga bombka wykonana zamiennikiem DMC o numerze 553.


No i trzecia ogromniasta wykonana również zamiennikami DMC B5200 oraz nr 666. Uwielbiam ten odcień czerwonego :)

I na koniec oczywiście kolaż :)


Mam nadzieję, że z marcowymi uda mi się szybciej wyrobić :)

Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!
Klaudia

poniedziałek, 19 lutego 2018

121. Czas na Wielkanocne Candy w szydełkiem wyczarowane :)

Nadszedł czas, aby ogłosić Wielkanocne Candy.

Najpierw jednak chciałabym podziękować Wam, za dodanie mojego bloga do obserwowanych. Po trzech latach prowadzenia bloga dopiero odkryłam ten gadżet i go dodałam. Nie umiałam go nigdy w blogerze znaleźć, i udało mi się to w zasadzie przypadkowo.

O Candy już myślałam już jakiś czas, ale brakowało mi chwili, aby coś do niego przygotować. Przecież mój blog ostatnio obchodził trzecie urodziny! Jak to szybko leci! Ale myślę, że Wielkanoc jest też dobrą okazją do podarowania komuś czegoś fajnego! Zatem przygotowałam dla zwyciężczyni taki oto koszyk z drobną zawartością.


Zasady Candy chyba takie jak wszędzie:

  1. W komentarzu pozostaw wiadomość o chęciu udziału w Candy
  2. Umieść na pasku bocznym banerek, informujący o moim Candy (obrazek powyżej)
  3. Możesz dodać osobny post na swoim blogu, informujący o mojej zabawie (im nas więcej tym lepiej); (nie jest to warunek konieczny)
  4. Jeśli jeszcze nie jesteś obserwatorem mojego bloga, to miło mi będzie, jeśli dołączysz do ich grona :) (również nie jest to warunek konieczny do spełnienia)
  5. Posiadasz aktywnego bloga, na którym zamieszczasz min 3 wpisy w miesiącu (nie mogą to być blogi typowo tylko konkursowe)
  6. Adres do wysyłki ewentualnej nagrody powinien znajdować się na terenie UE.
  7. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu podczas trwania zabawy :)

Co jest do zdobycia?


  1. Koszyk wykonany przeze mnie :) zrobiony ze sznurka bawełnianego
  2. Zestaw trzech szydełek oraz szydełko dwustronne
  3. Szydełkowa podkładka (moje wykonanie)
  4. Jajko plastikowe (wys 6cm) ozdobione kordonkowym ubrankiem (moje wykonanie)
  5. Tasiemki dekoracyjne
  6. Plakietki hand made do wszycia w robótki
  7. Szydełkowe motylki (moje wykonanie)
  8. Guziczki i klamerki ozdobne
  9. Cekinki
  10. Oczywiście dołożę jeszcze jakieś słodkości :)
No to w zasadzie tyle. Dodam tylko, że moje 10 top komentatorek dostaje ode mnie na start dodatkowy los :) Stan jest z dnia dzisiejszego


Zapisy do 23 marca :) W weekend po tym dniu postaram się zrobić losowanie i jak najszybciej ogłoszę wyniki :) Zatem udanej zabawy i powodzenia życzę!


Pozdrawiam cieplutko! 
Buziolki! 
 Klaudia

niedziela, 18 lutego 2018

120. Koniecznie musiałam ją zrobić ...

... gdy tylko ją zobaczyłam w gazetce. Tak mi się ta serwetka spodobała, iż zabrałam się za jej wykonanie niemal natychmiast. Na całe szczęście przy pomocy dobrych duszyczek uzyskałam schemat na ten model, który możecie znaleźć w najnowszej gazetce Sabrina robótki nr 1/2108. Gdy tylko wydawnictwo udostępniło swój post - musiałam mieć tą serwetkę. Mam wydanie tego numeru w wersji niemieckiej - wyszła ona już w zeszłym roku, ale akurat tego modelu tam nie było.
Zatem po otrzymaniu schematu zaraz wzięłam się do pracy i powstała taka piękność!






Do wykonania tego modelu użyłam kordonków Gründl w kolorze białym i fioletowym oraz szydełka Addi 1,75 mm. Serwetka osiągnęła średnicę 38 cm. Ogólnie model bardzo fajnie się przerabiało. Schemat bardzo prosty. Najgorsze jak zwykle jedynie było chowanie nitek, które zostawały przy zmianach kolorów. Jednak końcowy efekt jest dla mnie świetny. Będzie zdobić moją komodę dopóki się nie zabrudzi :)

Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!
Klaudia

sobota, 17 lutego 2018

119. SAL Wielkanocny - odsłona druga

Dzisiaj przychodzę do Was z małym hafcikiem, a mianowicie zajączkiem, którego poczyniłam do zabawy wielkanocnej u Kasi. Jest to mój drugi hafcik. Zatem zostały do zrobienia jeszcze 4. W zasadzie 3,5, bo trzeci już jest w przygotowaniu.

Kanwa, tak jak i poprzednio, Aida 14 ct oraz mulina zamiennik DMC.


Przed dodaniem konturów zajączek prezentował się w ten oto sposób


No i mój trzeci hafick, który jest już w trakcie tworzenia wygląda na tą chwilę tak


Muszę powiedzieć, że chyba polubiłam już robienie tych konturów, gdyż naprawdę wiele wprowadzają do naszych prac. To jest po prostu niesamowite.

A przy okazji tych dwóch obrazków nauczyłam się czegoś nowego, czego do tej pory nie znałam. A mianowicie french knot. Nie było to dla mnie trudne do zrobienia. Myślę, że pomogła w tym szydełkowa wprawa :) Choć oczywiście mogę się mylić. Ale cieszę się, że przy zabawie poznałam znów coś nowego.

Acha. Całkiem zapomniałam! Zmieniając wygląd bloga odkryłam w końcu gadżet "obserwuj" :) Zatem nareszcie znalazł się i u mnie! A tego własnie tutaj brakowało! Także śmiało możecie teraz klikać :))))

Zatem tyle na dzisiaj. Do następnego :)

Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!
Klaudia

czwartek, 15 lutego 2018

118. TUSAL 2018 - luty

Dzisiaj nadszedł czas na prezentację lutowej odsłony słoiczka Tusalowego. W moim przybyło sporo nitek i musiałam go również opróżnić, gdyż już mi się niteczki nie mieściły w nim. Ale zanim do tego doszło mój słoiczek został w końcu ubrany i prezentuje się tak


Jak widać sporo niteczek przybyło, a to za sprawą tego, iż nie dość, że pracuje nad haftami to powstały "przyda się" do nadchodzącego Candy na moim blogu - wypatrujcie wkrótce postu :) No i oczywiście tworzę szydełkowe dekoracje wielkanocne :)


Co do mojego ozdobienia. Stworzyłam ubranko szydełkiem, wykorzystując słupki pojedyńcze oraz słupki krzyżowe. Na koniec dorobiłam falbankę i przyczepiłam szydełkowego motylka. Myślę, że całość wygląda całkiem ciekawie.



 I jak widać słoiczek znów trzeba zapełniać od nowa. Stare nitki przerzuciłam do pojemnika - ciekawa jestem ile tego będzie na koniec roku. Już wiem, że muszę się następnym razem zaopatrzyć w większy słoik.


Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!

Klaudia

środa, 14 lutego 2018

117. CANDY U KATERINY

Dzisiaj dodaję tylko post o Candy, na które natrafiłam u Kateriny. Był to jeden z warunków zgłoszenia się do zabawy :) No ale może ktoś z Was jeszcze z tego skorzysta :)


Więcej na temat Candy tutaj

A przy okazji... wkrótce wypatrujcie mojego Candowego postu :) Zbliża się....


Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!

Klaudia

wtorek, 13 lutego 2018

116. Bombkujemy cały rok - odsłona styczniowa

Tak, dzisiejszy post miał być zupełnie o czym innym, ale zauważyłam, że dodawanie linków do styczniowych bombek kończy się właśnie dzisiaj, dlatego postanowiłam rozpocząć serię postów z bombkami.
Ale może po kolei. Niedawno znalazłam post o bombkowaniu przez cały rok na blogu Agnieszki. Skusiło mnie do dołączenia się do zabawy to, iż można zapisać się obojętnie kiedy - wystarczy tylko stworzyć zaległe bombeczki z poprzednich miesięcy. Dlatego też dzisiaj pokażę moje styczniowe bombki.

Oczywiście, jak to w tej zabawie jest to wyhaftowania były trzy wzorki plus wzorek dodatkowy. Jednak z powodu chwilowego braku czasu wyhaftowałam tylko trzy podstawowe wzorki. Dodatkowymi może zajmę się w przypływie natchnienia :)

Do tworzenia moich bombek postanowiłam wykorzystać muliny, które pozostały mi po moich pierwszych hafcikach. I tak na pierwszy ogień poszła Madeira o numerze 0213 - oczywiście podczas pracy zabrakło mi tej muliny. Choć miałam sporą nadzieję, że jednak jej wystarczy. No ale niestety tak się nie stało. Zatem poszukując podobnego odcienia wybrałam jedną z chińskich mulin kupionych w Holandii. Myślę, że różnica jest minimalna. Może nawet gdybym o tym nie wspomniała to nikt by nie zauważył :)


Moją drugą bombkę zrobiłam w ciemniejszych kolorach. Początkowo myślałam, że postawię tylko na brązy, jednak podczas pracy zmieniłam zdanie i postanowiłam jako drugiego koloru użyć zielonego. I tu też wykorzystałam resztki Madeiry o numerach 1810 oraz 1406. Wyszła troszkę ciemna, ale nic nie szkodzi. Na pewno znajdzie swoje zastosowanie. Zresztą podczas już tworzenia trzeciej bombki wymyśliłam w jaki sposób te hafciki wykorzystam. Ale to pokażę w późniejszych postach, gdy już będę mieć ich troszkę więcej to zasiąde do tworzenia z nich tego czegoś :)


I trzecia bombeczka. Przy niej troszkę pokombinowałam. Nie mam żadnej muliny metalicznej lub z dodatkiem srebrnych lub złotych nitek, a kordonka było mi szkoda. Dlatego też zastosowałam normalną mulinę (zamiennik dmc); jednak wzięłam z niej dwie nitki i dołączyłam po prostu nić srebrną do niej. I w ten sposób powstała moja ostatnia, ale za to (według mnie) jaka efektowna bombka.
No co? Trzeba sobie radzić, jak się nie  ma jeszcze odpowiednich materiałów. 


A wszystkie trzy hafciki prezentują się tak:


Oczywiście zastanawiałam się, gdzie je schować, aby się nie skurzyły, zanim coś z nich innego powstanie. Dlatego zapakowałam je do takiego pudełeczka i w nim będę chomikować kolejne bombkowe hafty :) Lutowe już w przygotowaniu :)


I na koniec banerek z bloga Agnieszki


Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!

Klaudia

piątek, 9 lutego 2018

115. Metryczka Minnie

Hejka!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moją ostatnią metryczkę, którą wykonałam!
A zarazem odhaczyłam jeden z moich punktów na liście do wykonania tego roku.
Myślę, że mogę być z siebie dumna.





Haft wykonałam na kanwie Aida 14'' oraz mulinami zamiennymi dmc oraz Madeira - trzeba wykorzystać resztki, które pozostawały po innych projektach :)

Osobie zamawiającej metryczyka się podoba, a to jest najważniejsze. Zresztą ja sama też jestem zadowolona z tego haftu.

Skorzystałam ze wzoru znalezionego na pinterest. Klientka jednak nie chciała na obrazku misia i żyrafy, a jedynie Minnie. Także zrobione dokładnie na życzenie.


Schemat nie jest idealny, ale można według niego spokojnie wyszywać. Choć nie powiem, że było całkowicie łatwo. No ale dałam radę, a to najważniejsze!

Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!

Klaudia

wtorek, 6 lutego 2018

114. SAL Wielkanocny - odsłona 1

Hejka!

Swój hafcik poczyniłam już w piątek, ale że weekend spędziłam bardzo aktywnie (czego wynikiem jest teraz zapalenie gardła i ucha - ale warto było!) to nie miałam kiedy dodać swojego pierwszego hafciku, który wykonałam w zabawie u Kasi. (zdjęcia z weekendu na końcu postu :))

Skorzystałam z tych materiałów, które posiadam. Jako, że jestem początkującą hafciarką, to niewiele tego mam. Jednak udało się, z czego jestem bardzo zadowolona.

Do swoich haftów używam kanwy Aida 14'' oraz mulin zastępczych dmc. Brakowało mi kilku kolorów, a mianowicie czterech - 762 - powinien chyba być szary, zatem użyłam jasnoszarego bezmetkowego; 793 zamieniłam na 792; 3705 zamieniłam na 3706 oraz 3713 na 3712. Patrząc na hafcik Kasi, który już u siebie pokazała widzę, że nie robi to aż takiej różnicy, więc myślę, że jest ok.
A Wam jak się podoba?


No i oczywiście kilka zdjęć "podczas"

Moje przygotowania do rozpoczęcia pracy nad hafcikami. Jak to ja mam kilka pozaczynanych kilka robótek i to nie tylko krzyżykowych, to postanowiłam do każdej sobie sprawić takie pudełko (kupiłam okazyjnie w Tedi za 50 centów, więc szkoda było nie skorzystać z takiej promocji!


Hafcik jeszcze przed zrobieniem konturów - których nie cierpię robić!



Ale jak widać kontury dają niesamowity efekt! Także warto na nie poświęcić troszkę czasu!


Wiem już gdzie powędruje ten hafcik. Jednak jego zastosowanie zostawię sobie na inny post, gdzie pokażę Wam wszystkie 6 obrazków, jeśli oczywiście zdążę je zrobić.

No i na koniec pokażę Wam kilka zdjęć ze skoczni w Willingen - byłam na skokach w sobotę i naprawdę było fantastycznie! Na żywo całkiem inaczej to wygląda niż w telewizorze. Ale ciężko ująć to w słowa! To trzeba przeżyć! Najpiękniejsze jest, gdy skoczkowie jadąc na skocznie wyciągiem machają do Ciebie! Mi udało się tak z Richardem Freitagiem! Uczucie cudowne!






Zanim rozpoczęła się seria próbna spiker prezentował każdy kraj - po wymienieniu nazwy danego kraju dzieci zjeżdżały z flagą danego kraju. 
Ciekawa jestem, czy któraś z Was jest też taką fanką skoków narciarskich?

Nic. Czas zabierać się za kolejny hafcik!

Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!

Klaudia

czwartek, 1 lutego 2018

113. 14 pomysłów na Walentynki ... i nie tylko

Hejka!

Jak wiadomo luty to miesiąc zakochańców! Dlatego z okazji 14 lutego postanowiłam Wam pokazać moje inspiracje walentynkowe, jakie znalazłam w internecie. Mam nadzieję, że komuś się przydadzą!

Zatem wracamy do comiesięcznych pomysłów :)

Oczywiście nie zabraknie też pomysłów na ciekawe hafciki.

Zatem bez zbędnych słów przejdę już do prezentacji!

1. Serduszka (znalezione oczywiście na pinterest)


Tych modeli jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną :)

2. Bardzo ciekawa dekoracja na drzwi lub do okna - nawet nie wiedziałam, że w taki sposób można wykorzystać te druciki :) (znalezione oczywiście na pinterest)


3. Podkładki w kształcie serca (znalezione oczywiście na pinterest)



4. Serduszkowa girlanda (znalezione oczywiście na pinterest)



5. Serduszkowe maskotki (znalezione oczywiście na pinterest)



6. Kolejna podkładka - instrukcje wykonania znajdziecie tutaj (znalezione oczywiście na pinterest)



7.  Serduszkowe amigurumi (znalezione oczywiście na pinterest)


Myślę, że te serduszka są naprawdę słodkie!

8. Kolejna serduszkowa girlanda  (znalezione oczywiście na pinterest)



9.  Malutkie serduszka (znalezione oczywiście na pinterest)

Te serduszka, a raczej w miarę podobne próbowałam zrobić, jednak kształtem nie wychodziły jak serca. Także skorzystam z tych pokazanych tutaj i może będą wychodzić lepiej. Trzeba w końcu wszystkiego spróbować :)

10. Serduszkowy kocyk - idealny na wieczory we dwoje :) (znalezione oczywiście na pinterest)



11. Serduszka zrobione z guzików - myślę, że to bardzo interesujący pomysł. (znalezione oczywiście na pinterest)



12. Kolejna girlanda (znalezione oczywiście na pinterest)



13. Walentynkowy woreczek z serduszkiem (znalezione oczywiście na pinterest)

Zdjęcie zaczerpnięte z bloga http://www.littledoolally.com/2014/02/valentines-day-gift-bag.html  , na którym znajduje się również opis wykonania w języku angielskim.

14. I na koniec takie piękne serduszka (znalezione oczywiście na pinterest)



Ciekawa jestem, czy coś Wam się spodobało? Większość z tych inspiracji pochodzi oczywiście z pinterest. To kopalnia wzorów i pomysłów. Czasami wolę nawet tam nie zaglądać, gdyż można tam stracić sporo czasu na szukaniu różnych rzeczy :)


A teraz kilka pomysłów krzyżykowych, które wpadły mi w oko i są związane z Walentynkami!

1. Wzorki przydatne na kartki lub inne projekty


2. Ciekawy wzór serduszek

3. Słodki kotek


4. Serca dwa



5. Serce z napisem



Myślę, że wystarczy już tych inspiracji na Walentynki. Ciekawa jestem ile w tym roku znajdę projektów nowych walentynkowych na Waszych blogach. Ja sama na Walentynki nic nie wyszywam, ani nie haftuje. Skupiona jestem już na Wielkanocy.

W inspiracjach marcowych możecie spodziewać się ciekawych projektów i pomysłów wielkanocnych, jak i wiosennych.

A jeszcze pomyślałam o jednym!

Ciekawym pomysłem również na Walentynkowe serce, jak nie tylko na tą okazję może być taka serwetka, którą wykonałam kiedyś dla swojej Mamy.


Wzór pochodzi z gazetki "Dekoratives Häkeln nr 123".

Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!

Klaudia

You might also like