Nie ukrywam, że post miał się pojawić w niedzielę, ale jednak nie chcę go dodawać z datą wsteczną, bo w sumie byłoby to nie fair, dlatego zamieszczę go normalnie z dzisiejszą datą. Dzieciaki mi się pochorowały i całkowicie zapomniałam, że startujemy z nową zabawą. Mam nadzieję, że organizatorki mi wybaczą ten poślizg :)
Pierwszą literą oczywiście jest litera A
Moje pierwsze skojarzenie było "A jak Aida"
Jestem początkującą hafciarką w zasadzie i to na razie właśnie na tym materiale opieram swoje haftowane projekty. Oczywiście słyszałam o innych materiałach, na których można wykonywać owe robótki, jednak nie było mi jeszcze dane ich wypróbować. Myślę, że na pewno nadejdzie kiedyś dzień, w którym sięgnę po inne materiały :)
Drugie skojarzenie "A jak Anchor"
Była to pierwsza mulina, którą kupiłam poza mulinami, które były dołączane do zestawów hafciarskich. Nie ukrywam, że pierwszy zakup jednego motka tu w Niemczech ze swoją ceną mnie zszokował. No ale jak wiadomo robótki ręczne nie należą do tanich hobby.
Trzecie "A jak Adwent"
Moją pierwszą Adwentową robótkę wykonałam na szydełku. Bo to właśnie od szydełkowania zaczęłam swoją przygodę z robótkami ręcznymi. Jestem samoukiem w dziedzinie szydełkowania, jak i haftu. Oczywiście, gdy tylko mam jakieś niejasności korzystam z pomocy grup lub innych blogerek. Nie należę do osób, które wszystko wiedzą najlepiej. Jak czegoś nie wiem, to po prostu pytam i się tego nie wstydzę. A co do mojej pierwszej robótki świątecznej, to wyglądała ona tak
Na temat samej serwetki możecie poczytać w tym poście
No i chyba na literę A to by były jak na razie takie skojarzenia. Nie chcę powielać pomysłów innych osób. Choć narazie przeczytałam jeden post z alfabetem.
Następny będzie juz bardziej przemyślany i zaplanowany.
Jeszcze raz przepraszam za to opóźnienie.
Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!
Klaudia

































































