Dzisiaj kolejna niedziela z naszym hafciarskim alfabetem :)
Nadeszła kolej na literę D. I oczywiście znów z nią mam trudności, ale pewnie coś wymyślę :)
D jak Delfin
Mój jeden z pierwszych haftów, jakie wykonałam. Był to właśnie mały delfinek.
Więcej o nim w tym poście.
D jak Drobiazgi
Czyli wszelkiego rodzaju "przyda się" w naszym robótkowym świecie. Bez takich różnych drobiazgów nie umiałybyśmy w różny sposób powykańczać ciekawych projektów. Mam tu na myśli wszelkie tasiemki, koraliki, cekinki, guziki itd. Drobiazgi - takie rzeczy chyba ma każda z nas!
D jak DMC
Czyli moja ulubiona mulina. Używam i orginalnej, jak i również zamienników. Ale odkąd poznałam świat haftu to, pomimo, że jedna z droższych, uwielbiam nią wyszywać.
D jak darmowe wzory
Kto ich nie uwielbia? Nawet jak na razie nie mam zamiaru danego wzoru wyszywać, to i tak pobieram. Bo któż nie lubi być obdarowywany za darmo?
No to jednak z tą literą nie poszło mi tak źle :) Ciekawa jestem co inne hafciarki wymyślą!
Pozdrawiam cieplutko!
Klaudia






Drobiazgi :) Pomyślałam o drobnych hafcikach, które leżą w pudełku, nie używam dodatków, ale przyglądając się niektórym pracom, widzę że warto
OdpowiedzUsuńJa zaczęłam niedawno używać, a wcześniej te drobiazgi stosowałam do ozdabiania listów :)
UsuńJa też nie pomyślałam o drobiazgach, ale to hasło skojarzyło mi się tak jak Anji ;)
OdpowiedzUsuńhihi to widać ja jakoś innymi kategoriami myślę :)
Usuńuwielbiam mulinę dmc :) wszystkie duze projekty wyszywam własnie nią :)
OdpowiedzUsuńMi dzisiaj dotarła do obrazu z chabrami :) Już nie mogę się doczekać wyszywania, ale najpierw rumianki na wietrze - oczywiście korzystając z muliny dmc :)
Usuń