Hejka :)
Nareszcie nadszedł wieczór, dzieciaczki ogarnięte i mam czas na swoje przyjemności. Na początek postanowiłam nadrobić troszkę blogowe zaległości.
Jak widzicie w tytule dopadł mnie wirus, ale oczywiście nie taki prawdziwy, a udało mi się wykonać chustę, która mi się od zawsze podobała. Większość z was ją zna i pewnie posiada. Ja cieszę się ogromnie, że mam swoją wersję :)
Zaprezentuję najpierw w pełnej okazałości na samej sobie :)
Chustę wykonałam włóczką Alize Diva (Batic Design) oraz szydełkiem Crelando 3.00 mm. Na całą chustę zeszło mi troszkę ponad 100gram (czyli nie całe 3 motki)
Moją robótkę ukończyłam w zasadzie jeszcze przed końcem zeszłego roku, ale nie miałam okazji jej jeszcze zaprezentować. Planuję zrobić z tego wzoru jeszcze jeden model, jednak w innych kolorach. Materiał już czeka :)
Mojego wirusa zrobiłam ze schematu, który znalazłam na niemieckim blogu. Niestety jestem po odzyskiwaniu danych w komputerze i nie mam już linku do tego bloga. Na całe szczęście zapisałam sobie schemat w telefonie, więc łatwo mi go będzie odnaleźć.
Schemat pewnie znacie, ale może jednak jeszcze komuś się przyda.
A teraz biegnę pozwiedzać, co Wy pięknego potworzyłyście w ostatnim czasie!
Pozdrawiam cieplutko!
Buziolki!
Klaudia
Dziękuje za odwiedziny i pozostawione komentarze!
Do zobaczenia wkrótce!






Ech szkoda że ja takiej chusty nie posiadam. Pięnie wyszła i świetne kolorki:-)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo😊Agula wszystko przed Tobą😊
UsuńCudowna chusta, moja marzenie taki wirus, może kiedyś... Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJa zbierałam się za zrobienie tej chusty rok i w końcu mi się udało. Teraz planuje w innych kolorkach :) pozdrawiam również :)
UsuńŚliczna chusta i pięknie się kolorek ułożył :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dziękuje bardzo :)
UsuńPiękna chusta, uwielbiam kolorowe włoczki 😀Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHihi ja też - kupiłam wczoraj nowy odcień - ciekawe jak z niej wyjdzie :)
UsuńO rajuniu jak ja mało umiem :( Twoja chusta przepiękna, podziwiam i wykonanie i kolorki. A i modelka cudnie się w tej chuście prezentuje :) pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo :) ja mam dokładnie takie wrażenie jak patrze na Twoje krzyżyki - jak ja mało umię :) pozdrowionka :)
UsuńŚwietna! To jest taki wirus na który każda dziewiarka pewnie przynajmniej raz zapadła :D. Ja mam go również na swoim koncie, z tej samej włóczki ale w czerwono-beżowo-brązowej kolorystyce. Pozdrawiam :).
OdpowiedzUsuńHejka Kasiu - widziałam go u Ciebie na blogu kiedyś. Ja ten odcień mam kupiony również, ale jeszcze leżakuje :)
UsuńŚliczny wirus.Kolorki bardzo ładne. Zrobię sobie kiedyś .Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńoj to będę czekać z niecierpliwością na Twoją wersję :) Pozdrawiam cieplutko!
Usuń